CriticalDance Forum
http://www.ballet-dance.com/forum/

Lublin 2008: Annette Labry - "Post-Restante"
http://www.ballet-dance.com/forum/viewtopic.php?f=60&t=32646
Page 1 of 1

Author:  Stuart Sweeney [ Fri Nov 14, 2008 9:01 am ]
Post subject:  Lublin 2008: Annette Labry - "Post-Restante"

Annette Labry / France

Post-Restante



Solo created during Spring 2006
Choregraphy and performance : Annette Labry
Music: Fred Dubois
Photo–Design: Drixm
Video: Gérard Labry
Duration: 14 min 16


Things are all but permanent. Obviously.
Holding back the time.
Let it go.
Freshen up the memory. Sorely.

Post Restante, standing for « What’s left after », that is the trace, the residue, the souvenir. Pulling out the threads of memories, passing through them stealthily, or settling in there, precisely.

Author:  Kaska Piwonska [ Sun Nov 16, 2008 9:52 am ]
Post subject: 

Nie nasza skrytka pocztowa.

Podczas ostatniego dnia festiwalu widzowie mogli oglądać trzy przedstawienia. Środkowe z nich „Skrytka pocztowa” w wykonaniu Annette Labry z Francji to, jak podaje program, występ, który ma ukazać funkcjonowanie człowieka wśród pamiątek z przeszłości i wspomnień. Tytułowa skrytka pocztowa jest miejscem, w który przechowywane są owe wspomnienia. Człowiek wydobywając je, może na nowo przeżywać dawne emocje. Odświeżanie wrażeń, przeżywanie na nowo dawnych wzruszeń niejednokrotnie może być bolesne i trudne.

W występie francuskiej tancerki i choreografki niewiele jest elementów odnoszących się do tego tematu. Owszem, kilkakrotnie wpatruje się ona w bliżej nieokreślony punkt w przestrzeni, grymasem twarzy oznajmia, że to, co tam widzi jest bardzo ważne. Porusza także ustami w niemej rozmowie z przeszłością. Gdy zbyt długo wpatruje się w jakiś punkt, widzowie podążają tam wzrokiem, w nadziei, że i oni coś zobaczą. Jak się jednak okazuje, tylko artystka może to ujrzeć, w końcu to jej prywatna, niedostępna dla innych skrytka pocztowa.

Na scenie obserwujemy tancerkę, która usiłuje wytańczyć swoje emocje. Porusza się w nieograniczonej jakąkolwiek scenografią przestrzeni. Z góry pada na nią światło sześciu pomarańczowych reflektorów. Annette Labry porusza się według własnego pomysłu choreograficznego do muzyki, którą skomponował Fred Dubois. Jej ruchy nie są zbyt różnorodne. Tancerka przechadza się po scenie, to znów tańczy w miejscu ogarniając rękoma przestrzeń. Powtarza wciąż te same sekwencje gestów, stwarzając wrażenie, że jej warsztat jest bardzo ubogi.

Przedstawienie Francuzki nie spotkało się z żywiołowym przyjęciem wśród publiczności. Widzowie bez entuzjazmu obserwowali kolejne kroki i działania tancerki. Być może przyczynił się do tego temat występu, bo nie jest łatwym zadaniem wytańczyć emocje, które towarzyszą odświeżaniu przeszłości. Jest to tak indywidualne, że ciężko podzielić się tym z innymi i ich zainteresować.

Dodatkowym problemem może być też fakt, że występ Annette Labry to solo. Solista, zdany na samego siebie ma trudniejsze zadanie niż zespół. Sam musi przykuć i utrzymać uwagę widzów. Wprawdzie w opisie występu znaleźć można informację, że w przedstawieniu użyto video, za które odpowiedzialny jest Gérard Labry i zdjęć (Drixm). Niestety nie udało mi się zaobserwować tych elementów, co pozwala mi sądzić, że ich nie było, być może ze szkodą dla występu. Tego typu wsparcie, mogłoby ożywić spektakl, przerwać jego monotonię. Temu zadaniu podołała muzyka, która łagodnie kołysała widzów i sprawiała, że nie nudzili się nadmiernie.

Podsumowując – spektakl Annette Labry, doświadczonej i uznanej tancerki, przypomina raczej wprawki początkującej osoby. Zamiast dzieła skończonego, dopracowanego (premiera odbyła się na wiosnę 2006 roku), oglądamy występ przypominający prezentację początkowych efektów pracy. Występ, którego największym atutem jest czas trwania -14 minut.

Kaśka Plebańczyk


Page 1 of 1 All times are UTC - 7 hours [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/