public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Mon Sep 15, 2014 3:40 am

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
 Post subject: Lublin 2008: Silesian Dance Theatre - "Panoptican"
PostPosted: Fri Nov 14, 2008 8:53 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Image

Śląski Teatr Tańca / Bytom, Poland

Panopticon or/and a Parable of the Poppy


Choreography: Jacek Łumiński
Music: Paweł Szymański, Zoe Keating
Performed by: Korina Kordova, Sylwia Hefczyńska- Lewandowska, Sebastian Zajkowski, Ali Akabali, Aleksander Kopański, Jacek Szwesta
Duration: 75 minutes


The Panopticon was proposed as a model prison by Jeremy Benetham (1748- 1832), a Utilitarian philosopher and theorist of British legal reform.


The Panopticon („all- seeing”) functioned as a round- the- clock surveillance machine. Its design ensured that no prisoner could ever see the 'inspector' who conducted surveillance from the privileged central location within the radial configuration. The prisoner could never know when he was being surveilled- mental uncertainty that in itself would prove to be a crucial instrument of discipline.


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Sun Nov 16, 2008 10:23 am 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 8:03 pm
Posts: 6
„…Że jest świat większy, nie przyszło do głowy”

Choreografia Śląskiego Teatru Tańca pt. „Panopticom albo/i Przypowieść o maku” powstała z inspiracji projektem więzienia autorstwa Jeremy’ego Benthama. Oparty na planie koła, z umieszczoną centralnie wieżą strażniczą miał umożliwiać obserwację dowolnego więźnia o każdej porze bez jego wiedzy. Nieświadomość tego, czy strażnik znajduje się po drugiej stronie lustra weneckiego, miała wymuszać na osadzonych ciągła samokontrolę.

Twórcy idą krok dalej i zadają kolejne pytania. Czy więzienie to jedyna forma zamknięcia, z jaką mamy do czynienia? Czy na co dzień nie tworzymy prywatnych lub nie tkwimy w cudzych aresztach? Tę uniwersalną perspektywę wprowadza wskazany w tytule spektaklu wiersz Czesława Miłosza. Panopticon w tym ujęciu staje się tylko jednym z ziarnek maku, o którym mówi poeta. Ale takie ziarnka są w życiu każdego z nas.

Kiedy wchodziliśmy do wnętrza hali, aktorzy byli już na scenie. Grali, nie zwracając uwagi na zajmującą miejsca publiczność. Tak, jakbyśmy to my byli w panopticonie strażnikami, o których istnieniu nie mają pojęcia. Granica pomiędzy obserwującymi a obserwowanymi podczas całego widowiska była płynna.

Na początku mogło się wydawać, że ta rola przypadnie dwóm kobietom i mężczyźnie, którzy z góry konstrukcji scenograficznej przyglądali się temu, co działo się w jej wnętrzu. Ale pierwsza bójka, pierwsza interwencja i cały dystans został zburzony, Te trzy postaci już do końca spektaklu nie mogą się wydostać z plątaniny relacji panujących w tym zamkniętym miejscu.

Podstawowym elementem scenograficznym przywodzącym na myśl więzienie jest krata, która oddziela aktorów od widowni. Gdyby nie ona, miejsce akcji nie nasuwałoby się tak jednoznacznie. To przestrzeń surowa, chłodna, wyizolowana, której światło lamp przemysłowych nie jest w stanie uczynić bliższą.

Na scenie zaaranżowanej w prosty sposób właściwie brak elementów nie wykorzystanych przez tancerzy. Ruch odbywa się tu na wielu płaszczyznach w pionie i poziomie.
Choreografię Jacka Łumińskiego mogę określić jednym słowem: niebezpieczna. Wymaga od tancerzy akrobatycznych umiejętności, imponującej sprawności i siły. Wykonywane sekwencje bywają ryzykowne i tym wywołują u widza napięcie. Tancerze fruwają nad sceną na linach, skaczą z wysoko umieszczonych pomostów, wspinają się po ścianach, uderzają w nie z impetem, jakby chcieli przebić je ciałem.

Ale nie brak też elementów zwolnienia, czy nawet statyki. To momenty w których możemy zajrzeć na chwilę do wnętrz postaci. Widzimy, że to ludzie nie inni niż my, po drugiej stronie. Cierpią, kochają, nienawidzą, boją się. A fakt, że zachowują się na ogół agresywnie i z wyrachowaniem, to skutek zewnętrznych warunków, w jakich się znaleźli i metoda na przetrwanie w nich.

Spektakl pozostaje w pamięci i często jest przez nią przywoływany. Codzienne sytuacje pozwalają odkryć kolejne, nieoczywiste od razu sensy tego widowiska. Estetyka spektaklu nie należy do moich ulubionych, ale poprzez sposób, w jaki została wykorzystana, robi na mnie duże wrażenie.

Kaśka Piwońska


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group