public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Thu Aug 28, 2014 7:34 pm

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
 Post subject: Lublin 2008, Lubelski Teatr Tanca: "Cosmos"
PostPosted: Wed Nov 12, 2008 2:30 pm 
Offline

Joined: Wed Nov 05, 2008 4:10 pm
Posts: 5
Image
Kosmiczne doznanie
Justyna Czarnota


Przestrzeń sceniczna ograniczona została do niewielkiego, postawionego bokiem sześcianu, z którego odcięto dwie przednie ściany i sufit. W środku wisi lina. Na samym szczycie nagle pojawia się czarna kulka – Wojtek Kaproń zaczyna swój solowy pokaz. Na ścianach drgają pionowe pasy. Dudni muzyka. Kilka minut trwa dobrnięcie do końca liny, ruchy są powolne, ledwo dostrzegalne, a jednak w niepojęty sposób wyraziste. Widownia z zapartym tchem śledzi najlżejsze choćby drgnięcie ciała tancerza. Każda pozycja, w której się znajduje, jest piękna.

Zejście na ziemię. Nieśmiałe poznawanie jej całą powierzchnią ciała. Coraz śmielsze ruchy w ograniczonej przestrzeni. Zmiana oświetlenia. Rzucone na ściany cienie sprawiają, że na scenie widzimy trzy postaci. Potem jest ich pięć, siedem… Część zaczyna żyć swoim życiem, wykonuje inne ruchy. Zaskoczenie. Nagle postaci znikają. Za chwilę tancerz samotnie siedzi w kącie, a światło stylizowane na ogień podpala brzegi pudełka. Jeszcze parę chwil i scena pozostaje pusta. W tle migają poziome pasy, jak w zepsutym telewizorze. Tak wykorzystane wizualizacje tworzą klamrową kompozycję przedstawienia.

Historia opowiedziana tańcem jest jedynie zarysem, szkicem, który łatwo poddaje się indywidualnej interpretacji; każdy z widzów może dowolnie ją odczytać. Krótka historia ludzi na ziemi, opowieść o samotności człowieka w kosmosie, podróż - penetracja innej planety to tylko niektóre możliwości.

„Kosmos” Lubelskiego Teatru tańca należy do nielicznych dzieł, które dają poczucie obcowania z pięknem. Wszystko jest tu doskonałe i przemyślane – muzyka, ruch, światła, wizualizacje, współgrają ze sobą, tworząc idealnie zespoloną całość. Minimalistyczna muzyka, której potężne, tajemnicze, trochę przerażające dudnienia przypominają głosy wnętrza ziemi, jest zintegrowana z przedstawieniem, tworzy zgrabne tło i mimo swej wyrazistość nie odwraca uwagi widza od tańca. Dzięki operowaniu cieniami, staranne, ekonomiczne i dokładnie przemyślane ruchy Wojciecha Kapronia potrajają się, zyskują nową perspektywę.

Udział w tym przedpremierowym jeszcze pokazie był przeżyciem nieomal mistycznym. Przyszłoroczna premiera zapewne będzie jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych Lublina.


Last edited by czarnotka on Sat Nov 15, 2008 2:17 pm, edited 1 time in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Thu Nov 13, 2008 5:24 am 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 5:20 am
Posts: 10
Wioleta Rybak
Kosmicznie doskonałe


„Kosmos” Lubelskiego Teatru Tańca zaprezentował gospodarzy XII Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca z jak najlepszej strony. Reżyser i wykonawca Wojciech Kaproń udowodnił, że naszą rodzimą scenę stać na pokazanie sztuki na naprawdę światowym poziomie.
Tancerz przez genialny ruch potrafił utrzymać widownię w napięciu przez całe 40 minut spektaklu. Oprócz jego ciała równie ważne są wizualizacje pojawiające się na tle dwóch jasnych ścian i podłodze, które sprawiają wrażenie jakby były częścią wielkiego sześcianu. Oprawę całości tworzy muzyka Konrada Chynia, która ma być tylko uzupełnieniem dla reszty. Elektroniczne dźwięki monotonnie dopełniają obraz oraz sugestywnie budują atmosferę lekkiej tajemniczości i niesamowitości. Przedstawienie działa na wszystkie zmysły widza, pochłania go całkowicie.

„Kosmos” pozbawiony jest fabuły, czy zbędnych rekwizytów, tu liczy się tylko sylwetka ubranego na czarno wykonawcy i różnorodne kształty w tle. Przez kilka pierwszych chwil widowiska widzimy Wojciecha Kapronia spuszczającego się powoli na linie, wkraczającego do „kosmosu”. Świata rządzącego się ściśle określonymi regułami opartymi na teoretycznych rozważaniach Wasilija Kandinsky`ego zawartych w pracy „Punkt i linia a płaszczyzna”, którą inspirowali się twórcy. Żaden z ruchów nie jest tu przypadkowy. Proste, niespieszne, ale efektowne gesty są starannie zaplanowane. Płaszczyzna zostaje zagospodarowana według zasad wzajemnych zależności emocji i położenia form geometrycznych - w tym wypadku położenia ciała na niewielkiej scenie. Zasady tworzenia abstrakcyjnego dzieła malarskiego tu zastosowane zostały do sztuki perfekcyjnego poruszania się.

Niesamowite wrażenie wywierają na mnie wizualizacje, za które odpowiedzialni są Aleksander Janas i Robert Zając. Tło jednolicie zmienia kolor lub pojawiają się na nim różne kształty np. faliste linie. Zachwycająca wprost była chwila, gdy na obydwu ścianach symetrycznie pojawiły się cienie tancerza, a potem dołączyły do nich kolejne poruszające się sylwetki. Jestem pewna, że ta olśniewająca scena na długo pozostanie mi w pamięci.

Emocje wywołane w widzach są niezwykle silne, brawa po zakończeniu występu słusznie nagradzają artystę. To pokaz przedpremierowy, pełną wersję ukończonego dzieła LTT będzie można zobaczyć dopiero w styczniu. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza, choć ta którą zobaczyliśmy w Centrum Kultury jest wystarczająco zachwycająca.


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group