CriticalDance Forum
http://www.ballet-dance.com/forum/

Lublin 2008: Jaro Vinarský - "Obsessive Story.."
http://www.ballet-dance.com/forum/viewtopic.php?f=60&t=32587
Page 1 of 1

Author:  Stuart Sweeney [ Fri Nov 07, 2008 8:00 am ]
Post subject:  Lublin 2008: Jaro Vinarský - "Obsessive Story.."

Image

Jaro Viňarský / Slovakia/Poland

Obsessive Story About More Than Nothing

Concept and choreography: Jaro Viňarský
Dancers: Labyrinth-Woman - Dominika Fastowiec, Circle-Woman - Karolina Kroczak, Woman From The Mirror - Anna Kruk, Coffee-Woman - Elwira Piorun, Feather-Man - Maciej Kuźmiński, Touch-Man - Szymon Osiński
Music: John Sebastian Bach
duration: 30 minutes
Organiser: Fundacja Rozwoju Tańca
Producer: Dance Event Production/ IQARTtivists
Coordinator: Anna Kruk

"Our dreams are placed very often, if not always, where only our small or big obsessions can be freely expressed. And I know that people are saying their dreams to each other. But do not they are saying almost about „nothing”? And I am afraid about that. Maybe we could delight some very dark places or moments if we just would say to each other more and more dreams."
/ Jaro Viňarský

Jaro Vinarsky’s performance is inspired by pieces of the Italian artist, Stefano Ricci. The dancers in their process of creation derived as much from contemporary dance as from physical theater, group work with rhythm, building individual characters. We can observe the strange little society created by the dancers on the stage, the society, which follow the mysterious rules, where every single individual thought influences on the existence of entirety.

Author:  violeta85 [ Mon Nov 10, 2008 8:23 am ]
Post subject: 

Czyli o czym?

Przedstawienie „Obsesyjna historia więcej niż o niczym” polsko - słowackiej grupy Jaro Vinarsky inspirowane jest twórczością włoskiego malarza Stefano Ricci. Tancerze swoimi ruchami usiłowali stworzyć nową, odrębną przestrzeń życiową, świat rządzony innymi prawami, w którym działania i myśli jednostek realnie wpływają na resztę społeczności. Takie było założenie twórcy i choreografa Jaro Vinarskiego.

Przedstawienie inicjuje melodia, którą czworo artystów wygrywa na fletach. Po wybrzmieniu tejże melodii instrumenty wyrzucone zostają do góry i zawisają na niewidocznych dla widzów linkach, stanowiąc przez całość przedstawienia wątpliwy element dekoracyjny. Skoro mowa o wystroju sceny, wspomnieć należy również o czterech krzesłach, stojących przez całość widowiska na scenie. Te właśnie rekwizyty i szóstka tancerzy, to wszystko co możemy obserwować w trakcie półgodzinnego występu.

Całość przedstawienia ogniskuje się dookoła wspomnianych krzeseł. Częstym układem wykorzystywanym przez aktorów jest takie ustawienie, w którym czworo spośród nich siedzi, jedno stoi, a na scenie porusza się tylko jedna osoba. Całość przedstawienia przynosi właściwie jedynie różne modyfikacje tego układu, jak choćby tę, w której dwoje aktorów tańczy, a reszta spośród nich tkwi niezmiennie na miejscach siedzących. Taniec jednej, lub nawet dwóch osób na planie pierwszym, przeciwstawiony jest statyczności planu drugiego. Niestety jest zbyt mało energiczny, by nadać przedstawieniu dynamikę. Wynikiem tego jest uczucie niezmiernego rozwlekania się występu. Wprawdzie końcowe partie „Obsesyjnej historii..” w większym stopniu operują ruchem, biorą w nich udział wszyscy aktorzy, nie jest to jednak w stanie zrównoważyć początkowych fragmentów. Poprzez tak oszczędne posługiwanie się ruchem scenicznym otrzymujemy dość nudną kompozycję, która nie porywa swą obrazowością.

Plusem przedstawienia jest z pewnością muzyka. Całość widowiska oprawiona jest w kompozycje Jana Sebastiana Bacha. To z pewnością największy atut półgodzinnego występu. Jest to uczta dla melomanów, gdyż muzyka, choć dobrana z dorobku kompozycyjnego jednego twórcy, jest bardzo zróżnicowana - usłyszeć możemy utwory instrumentalne, jak i partie śpiewane. Muzyka ożywia całość, nadaje jej wyrazu i broni efektu końcowego. Udaje się to doskonale, ale nic dziwnego, skoro obrońcą jest sam Bach…

Po obejrzeniu występu zadałam sobie pytanie – o czym jest opowiedziana historia, jakie treści ze sobą niesie, co pragnie przekazać? Niestety nie udało mi się dojść do żadnych konstruktywnych wniosków. Samo przedstawienie nie przynosi odpowiedzi na te pytania. Pozostawia widzów w pustce, skazując ich na pełną dowolność w interpretowaniu. Tancerze nie byli w stanie przekonać mnie, że ich działania sceniczne prowadzą do jakichkolwiek głębszych sensów. Być może malarstwo Stefano Ricciego jest kluczem do interpretacji, ale bez znajomości dokonań tego twórcy przedstawienie jest o niczym. I tylko o tym.

Kaśka Plebańczyk

Page 1 of 1 All times are UTC - 7 hours [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/