public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Fri Jul 25, 2014 11:10 pm

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 4 posts ] 
Author Message
 Post subject: Lublin 2008: Chelyabinsk CDT - 'The Other Side of the River'
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 6:19 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Image

Chelyabinsk Contemporary Dance Theatre / Russia

The Other Side of the River

Choreography: Olga Pona
Duration: 50 minutes
Dance: Maria Gerasimova, Maria Greyf, Olga Sharova, Vladislav Morozov, Andrey Zykov, Artem Sushchenko, Michael Abramov, Artem Udyanskiy, Vladimir Vdovenko
Costumes, set: Olga Pona
Light: Ansgar Kluge, Vladimir Karpov
Music: R.Galliano, R.Ikeda, A.Zacepin, A.Bagatov, A.Hornez / A.Betti
Sound edit: Olga Pona
Premiere: Théâtre de la Ville / Théâtre des Abbesses - Paris 30.01.2007
Production: Théâtre de la Ville, Paris. Co-production: Tanzhaus NRW, Düsseldorf, Kampnagel, Hamburg

“The Other Side of the River”, is inspired by life in the Russian province during communism in the 60's. About young people, growing up, vaguely knowing that that there are many “other sides of the river”: the Western world, which they have only seen through some movies and some rare tourists, the river between being a boy and becoming a man and the river every man in Russia seems to run into: death.


Last edited by Stuart Sweeney on Fri Nov 07, 2008 6:24 am, edited 2 times in total.

Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 6:21 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
This promises to be one of the highlights of the Festival with Olga Pona's powerful dancers and emotionally charged drama.


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject: Siła młodości
PostPosted: Sat Nov 08, 2008 3:29 am 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 5:20 am
Posts: 10
Wioleta Rybak
Siła młodości


Rosyjski spektakl „Po drugiej stronie rzeki” Chelyabinsk Dance Theatre opowiada o dojrzewaniu młodych ludzi, o szukaniu przez nich własnej drogi życiowej i zdobywaniu pierwszych doświadczeń.

Autorem doskonałej choreografii jest Olga Pona. Świetni tancerze przykuwają uwagę widzów przez 50 minut, choć przyznam, że początek wydaje się dla mnie odrobinę nużący. Przez kilka minut obserwowaliśmy kolejne postacie, które przy rytmicznych dźwiękach, skąpo ubrane prezentowały swoje młode, umięśnione ciała i ich możliwości fizyczne. Ich niemal gimnastyczne ruchy są powolne, precyzyjne, wystudiowane. Każdy z tancerzy robi co innego w tym samym momencie, wyobrażając w ten sposób chaos panujący na świecie. Dopiero po pewnym czasie ruchy nabierają dynamizmu, stają się szybsze, tancerze wchodzą ze sobą w kontakt, już nie tańczą osobno, ale współpracują ze sobą.

Estetyka na scenie często gwałtownie się przeobraża, po żywym fragmencie następuje uspokojenie i wyciszenie. Występują elementy humorystyczne np. w jednym epizodów tancerze noszą kolorowe maski nurków. Aktorzy zmieniają stroje – mężczyźni na scenie zakładają rozpinane koszule i spodnie, kobiety mają na sobie krótkie spódniczki i czarne topy.
Przedstawienie składa się z kilku sekwencji mających wyobrażać doświadczenia życiowe bohaterów. Według programu postacie przechodzą przez tytułową rzekę, poznając różne aspekty życia, choć w spektaklu jest to może trochę zbyt mało wyeksponowane, czy czytelne. Pojawiają się pierwsze uczucia, relacje damsko – męskie, doświadczenia z alkoholem, papierosami, a także zetknięcie z zupełnie innym obcym światem.

Zazwyczaj sceny statyczne przeplatają się z żywiołowymi, czemu towarzyszy zawsze zmiana tempa lub rodzaju melodii słyszanej w tle. Muzyka sięga po rożne style od klasyki, po rytmy tanga, czy psychodeliczne nowoczesne dźwięki. W jednej ze scen intrygująco nadaje tempo głośny ludzki oddech czy chuchanie. Czasem dobiegają dodatkowo głosy natury.

W tańcu wykorzystane są ciekawe rekwizyty. Dwaj panowie pokazują, co interesującego można zrobić z dwoma wózkami na kółkach – niejako deskami do prasowania. Widowiskowo poruszają się ze staroświeckimi żelazkami w rękach, w kłębach buchającej pary, co daje rewelacyjne wrażenie wizualne. Tumany łączą się z papierosowym dymem i tworzą podświetlone, skomplikowane szare kłębowisko na tle czerni. Efektowny jest też obraz, gdzie tancerze obracają się, wirują i bawią niczym dzieci jeżdżąc na niskich wózeczkach przypominających deskorolki. To jedyna scena, w której bohaterowie się uśmiechają i wydają szczęśliwi, z ich twarzy zazwyczaj bije jedynie powaga i skupienie.

Aktorzy nie wypowiadają żadnych słów, porozumiewają się poprzez gesty, mówią całym ciałem. Ale w spektaklu w pewnym momencie pojawia się krótki tekst z offu, nie wiem czy istotny dla zrozumienia sztuki, bo wypowiedziany po rosyjsku, czyli w języku, którego niestety nie znam… Występuje także rosyjska piosenka i nawet jeśli nie rozumiemy znaczenia to możemy wsłuchać się w piękno tego melodyjnego języka i poprzestać na wrażeniach wizualnych.

Spektakularna jest finałowa scena sztuki, gdzie dwóch tancerzy zamiera nagle w bezruchu, a w stronę publiczności podjeżdża jeden z wózków i umieszczone na nim żelazko z sykiem wypuszcza obłok pary na widownię. Widzowie reagują na to śmiechem oraz burzą zasłużonych oklasków dla tancerzy.


Last edited by violeta85 on Sun Apr 19, 2009 12:05 pm, edited 2 times in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Nov 10, 2008 7:45 pm 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 8:03 pm
Posts: 6
Ruch doskonały

Aby pomyślnie rozpocząć festiwal nie wystarczy powitanie publiczności i artystów, prezentacja programu i podziękowania dla sponsorów. Najważniejszy jest spektakl, który mocnym akcentem odciśnie się w świadomości widowni tak, aby publiczność już na wstępie została przekonana co do słuszności słów „XII Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca – tam warto być”. Czy „Po drugiej stronie rzeki” w wykonaniu Chelyabinsk Contemproray Dance Theater to dobry początek?

Widowisko w luźno powiązanych ze sobą scenach opowiada historię młodych chłopaków zatrudnionych przy prasowaniu w pralni. Zajmują się oni odzieżą zagranicznych hotelowych gości. Intencją twórców było ukazanie sytuacji młodzieży rosyjskiej w komunistycznych latach 60., kiedy to zachodnie wzorce były dla nich jedną z największych fascynacji. Chłopcy zatem pożyczają sobie ubrania i próbują żyć „po amerykańsku”.

Do kreowania świata bohaterów wykorzystane są proste środki – dwie deski do prasowania, deskorolki, płetwy, papierosy, parę kostiumów. Niewiele? W sam raz. Bo główną rolę odgrywa tu ciało i ruch a ich połączenie z dźwiękiem tworzy klarowne i czytelne sytuacje.

Tancerze perfekcyjnie panują nad swoimi ciałami – prowadzą je świadomie i odważnie. Konfiguracje ich ruchów zachwycają formą i cieszą zmysły. Imponuje odwaga w wykonywaniu skomplikowanych, przeczącym prawom fizyki figur, zwłaszcza w połączeniu z zawrotną dynamiką zdarzeń. Tancerze budują żywe instalacje, które ulegają ciągłym, płynnym przeobrażeniom. Mnożą się układy ludzkich ciał. Choreografia zdecydowanie wymierzona jest przeciw stagnacji, jak i młodość, którą przesycony jest spektakl.

Techniczna doskonałość i wysoki stopień skomplikowania niosą ze sobą również pułapki. Pierwsza dotyczy intensywności dziania się – siedząc w drugim rzędzie początkowo trudno było mi ogarnąć wielość prezentowanych równolegle na scenie układów. Ale złóżmy to na karb niefortunnej miejscówki. Z drugiej strony choć kompozycja z bliskiej perspektywy ulega rozbiciu, to można wychwycić więcej detali – i tu drugie rozczarowanie. Na twarzach tancerzy zabrakło emocji, które zdominowało skupienie na poprawnym odtworzeniu trudnej technicznie i forsownej choreografii.

Nad kształtem spektaklu czuwała Olga Pona – odpowiedzialna za kostiumy, dźwięk, a przede wszystkim choreografię. To ostatnie jest świadectwem ogromnej wyobraźni artystki, dowodem na nieszablonowe i nowatorskie myślenie o ruchu. Z takim technikami prowadzenia ciała, jaki prezentowali tancerze Chelyabinsk Contemproray Dance Theater spotkałam się pierwszy raz w życiu.

Tym co najbardziej imponuje mi w tańcu współczesnym jest eksploracja potencjału ludzkiego ciała. W spektaklu „Po drugiej stronie rzeki” na braki w tej kwestii nie mogłam narzekać.
Zasłużona burza oklasków na dobry początek festiwalu.

Kaśka Piwońska


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 4 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group