public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Fri Oct 24, 2014 6:44 pm

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 4 posts ] 
Author Message
 Post subject: Lublin 2008: Anna Zak/Daria Dziedzic "Far from the Body
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 6:14 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Image

anna żak & daria dziedzic / Lublin, Poland

far from the body


Conception, choreography, dance: anna żak & daria dziedzic
Music: oren ambarchi, fennesz, muslimgauze
Lights design: anna żak, daria dziedzic, grzegorz polak
Technical cooperation and lights: grzegorz polak, proscenium art
Duration: 40 minutes
Premiere: Central Theatre of Cultural Center in Lublin, 16.05.2008 (prologue of spectacle, february 2008)
production: Central Theatre of Cultural Center in Lublin www.ck.lublin.pl

Remote worlds attracts themselves...
The bodies hung within them penetrates,
Distant becomes close

With the help of partnership and dialogue, the spectacle builds agreement between worlds. If there is anything dominant in this worlds, this is a need of freedom and independence and simultaneously need of mutual support, which harmonize and fill the space.

„Choreography of light and body creates the unforgettable atmosphere (...) By harmonization of every scenic detail, the boundary of message inapproachability is crossed. The fascination of dialogue dance is outlined, which pays attention to presentation of emotions and relations, that are impossible to place in traditional plot. Spectacle is deprived of useless ideologies, gaining the value itself. The mood is complemented by music, equally minimalist as the scenic means. All these cause that the presented form is clear and sublime. The dancers can fly, overcome the capability of human’s body and by this, they can present other space, feeling of which becomes most important. Synergy of dance, light and sound allows for incredible reinforcement of message’s power.”

Marta Zgierska, Nowa Siła Krytyczna


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 6:15 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Just a note to say that Marta, whose comments are given above, was one of the participants in last year's dance writing seminars.


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Nov 10, 2008 5:02 am 
Offline

Joined: Wed Nov 05, 2008 4:10 pm
Posts: 5
Justyna Czarnota
Dwa ciała - dwa światy


Bardzo uboga scenografia, ograniczona właściwie do prostej huśtawki, minimalistyczna muzyka i ograniczenie dynamizmu przedstawienia. W takiej przestrzeni rzeczywistym bohaterem spektaklu „Daleko od ciała” staje się właśnie ciało.

Zanim jeszcze wybrzmią dźwięki muzyki, słyszymy kobiece kroki. Dopiero w ostrym, punktowym świetle z mroku sceny wyłaniają się rozmieszczone daleko od siebie dwie postaci (Anna Żak i Daria Dziedzic). Dwa tak odległe ciała w czasie trwania całego spektaklu będą próbowały się do siebie zbliżyć. Początkowo jest to tylko wspólne huśtanie się – przebywanie obok siebie bez kontaktu fizycznego. Jednak już w tym momencie ciała nawiązują ze sobą dialog. Chwila bezpośredniego ich zetknięcia, przywarcie do siebie postaci jest chwilą przełomową dla struktury przedstawienia. Jednak choć już zespolone, nadal pragną zachować swoją niezależność, przełamując swoje możliwości, igrając z przestrzenią (latanie).

Twórcy w swoim spektaklu wykorzystali także wizualizacje – dzięki nim przestrzeń sceny jakby się zwiększa i otwiera, dając więcej miejsca na ruch. Powrót do rzeczywistości scenicznej jest zaskoczeniem – ciało, walcząc o większe terytorium, próbuje zdobyć je burząc ściany. To okazuje się jednak niemożliwe, trud jest daremny.

Każda z dwóch tancerek swym ruchem konsekwentnie buduje przestrzeń swojego świata. Każdy kontakt kobiet jest zbliżeniem między dwoma światami – próbują istnieć razem, dając sobie wsparcie. To okazuje się wcale nie być łatwe - trzeba zrezygnować z własnej niezależności, indywidualizmu i zacząć współpracować z drugą osobą, być otwartym na jej świat, ceniąc i zachowując przy tym swoją niezależność i dbając jednoczenie o swoją przestrzeń życiową.

Na minimalistyczną muzykę, opartą w dużej mierze na dysharmonii dźwięków, składają się szumy, buczenia, hałaśliwe i jednostajne uderzania pałeczką w talerze perkusji. Momentami drażni uszy.
Jednym z najważniejszych elementów spektaklu jest światło (reżyseria świateł: Anna Żak, Daria Dziedzic, Grzegorz Polak). Ostrego punktowe oświetlenia, półcienie, rozproszenia światła tworzą niezwykłą atmosferę tajemnicy. Oświetlane od coraz to nowych stron, ciała aktorek pokazują się widzom z bardzo wielu perspektyw.

„Daleko od ciała” to spektakl minimalistyczny. Tak radykalne ograniczenia wszystkich elementów, brak fabularności nie pociąga za sobą braku zainteresowania oglądających. Wręcz przeciwnie – sala z zapartym tchem śledzi kolejne poczynania tancerek. To właśnie minimalizm i zharmonizowanie wszystkich składników przedstawiania decydują o sile jego oddziaływania.


Last edited by czarnotka on Mon Nov 10, 2008 9:28 am, edited 1 time in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Nov 10, 2008 8:21 am 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 5:20 am
Posts: 10
Bliżej siebie

Gdy światła na widowni gasną i daje się słyszeć stuk obcasów, nie jest do końca wiadomo, czy to jeszcze ostatni spóźnialscy, czy może dźwięki rozpoczynającego się przedstawienia. Po chwili staje się jasne, że te odgłosy wprowadzają nas w świat spektaklu „daleko od ciała”. Anna Żak i Daria Dziedzic poprzez ruch sceniczny prezentują światy dwóch kobiet szukające ze sobą porozumienia. Prowadzą ze sobą ruchowy dialog, który ma je do siebie zbliżyć. Wzajemne uczenie się siebie, a także poznanie swoich potrzeb, sprawia, że kobiety otwierają się, co umożliwia im porozumienie się ze sobą. Nie odbywa się to jednak kosztem utraty przez którąkolwiek z nich cech indywidualnych, ale na zrozumieniu drugiej osoby i pozostawieniu jej przestrzeni do samorealizacji. Przestrzeń ta wręcz rozwija się, zostaje wzbogacona o nowe doświadczenia.

Dialog kobiet, którego poszczególne fazy obserwujemy, rozgrywa się przy dźwiękach przypominających warkot agregatu. Nie jest to melodia, stanowiąca zwartą kompozycję z całością przedstawienia, a raczej tło do niego. Dźwięki te wypełniają całą przestrzeń spektaklu, towarzyszą mu, ale nie pełnią kluczowej roli. Są sposobem na wypełnienie ciszy przestrzeni scenicznej.

Spektakl dysponuje bardzo oszczędną scenografią. Wszystko co w nim istotne, zostaje powiedziane ruchem aktorek. Rekwizyty używane przez tancerki, poszerzają ich fizyczne możliwości i otwierają nowe płaszczyzny do ruchu. Jednym z tych rekwizytów jest huśtawka, na której rozgrywają się początkowe fragmenty przedstawienia. Jedna z tancerek huśta się, podczas gdy druga obserwuje ją, by po chwili zająć jej miejsce. Ten motyw, modyfikowany na różne sposoby kilkakrotnie przewija się w trakcie występu. Huśtawka, a raczej jej metalowy, lśniący spód, pełni też rolę lustra, w którym przegląda się jedna z tancerek. W lustrze odbija się również światło reflektora, które rzuca długie złote smugi na publiczność i czarne ściany sali.

Oprócz huśtawki w przedstawieniu wykorzystana zostaje również zwisająca z metalowych konstrukcji pod sufitem, lina. Tancerki kolejno przypinają się do niej i wykonują powietrzne akrobacje. Bardzo podobają mi się te fragmenty przedstawienia, te przestrzenne ewolucje. Są to jedne z dynamiczniejszych, najbardziej nasyconych energią elementów spektaklu. Obok nich znaleźć można również agresywne gesty tancerki, która rozpędzona skacze na ścianę sali, jakby chciała zburzyć ją, zniszczyć mur. Zetknięcie z niewzruszoną ścianą powoduje fizyczny ból. Kilkakrotne powtarzanie tego gestu sprawia, że tancerka bezsilna opada na ziemię. Wzbudziło to we mnie uczucie bezradności, wynikającej z niemożności pokonania niektórych barier. Bariery te sprawiają, że człowiek zostaje przez całe życie ograniczany, a kiedy buntuje się i próbuje walczyć, obolały opada na ziemię.

Ruch tancerek to nie tylko samodzielne pokazy, kilkakrotnie daje się zaobserwować zespolenie w tańcu, ruchu, obydwu postaci. Są wtedy blisko siebie, przylegają do siebie ciałami. Dotyk jako jeden ze zmysłów umożliwia poznanie człowieka w jeszcze jeden sposób. Można poczuć rytm jego oddechu, wsłuchać się w bicie serca. Takich wrażeń nie można doświadczyć podczas rozmowy, potrzeba do tego otwartości na drugiego człowieka, braku skrępowania wobec jego bliskiej obecności.

Odpowiednie oświetlenie kobiet, poruszanie się postaci pomiędzy sferami jasnymi i zacienionymi buduje nastrój całego widowiska. Światło pada raz punktowo, innym razem na przeciwległe narożniki sceny, największe wrażenie robi jednak wtedy, gdy cała scena poprzecinana jest jakby promieniami światła, padającymi ukośnie. Daje to wrażenie promieni słonecznych, oświetlających świat tańczących kobiet. Wymowy tej dopełnia finalny fragment przedstawienia, w którym, na białym kartonie trzymanym przez jedną z tancerek, wyświetlony zostaje obraz błękitnego nieba. To optymistyczne zakończenie każe wierzyć w moc dialogu międzyludzkiego rozgrywanego wielopłaszczyznowo.

Kaśka Plebańczyk


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 4 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group