public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Fri Apr 25, 2014 1:52 am

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 1 post ] 
Author Message
 Post subject: Bytom 2008: Studio Contemporary Dance Company
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 3:45 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Światła a w nich opera

Ciemna sala, a w niej wśród pustej widowni siedzi trójka tancerzy. Kontrolującym wzrokiem ogarniają stopniowo zapełniającą się salę. Dziwne, intrygujące. Rozbrzmiewająca
z offu aria operowa ewokuje ruch sceniczny. Tancerze siedząc na krzesłach, powoli wprawiają ciała w drganie. Zaczynają od ledwo zauważalnego ruchu palców u stóp. Stopniowo rezonują stopy, piszczele, a finalnie całe nogi.

Tancerze z Studio Contemporary Dance Company, prezentujący spektakl pt. A woman who speaks too much doskonale wykorzystują muzykę do swojej choreografii. Szkoda tylko, że tańczą siedząc na krzesłach, bo powoduje to pewien niedosyt. Przeciągające się wymachiwanie nogami po pewnym czasie nuży widza, nie wywołując katharsis.

Spektakl można podzielić na małe etiudy, których czas wyznacza muzyka. To ona jest dominującym komponentem. Po ruchu nóg następuje zmiana linii melodycznej, a wraz z nią w drgania wprawiane zostają inne elementy ciała, takie jak ręce oraz korpus.
Kolejna zmiana muzyki narzuca jednocześnie przeobrażenie choreografii. W końcu następuje długo oczekiwany ruch w pozycji stojącej. Obserwujemy zmagania kobiety z dwoma mężczyznami. Z jej postawy można odczytać głęboką frustracje i zirytowanie. Po chwili zaczyna ona wykonywać serię groteskowych ruchów. Jej solowy występ zostaje przerwany interwencją tancerza w białej koszuli, który prosi ją do tańca. Tak rozpoczyna się karykaturalne tango. Być może jest to reakcja na przemiany zachodzące we współczesnej Europie, które wydają się paradoksalne.

Studio Contemporary Dance Company poprzez taniec ukazuje świat w krzywym zwierciadle. Po obtańczeniu całej sceny, kontynuują tango na ziemi. Wraz z kolejną odsłoną muzyczną kobieta zmienia partnera, na odzianego w czarną koszulę, stanowiącego kontrast do poprzedniego. Tym razem taniec wydaje się bardziej wyuzdany. Może to pejoratywne skojarzenia z czernią? Muzyka milknie, a para zamiera w bezruchu. Na scenę powraca tancerz w białej koszuli, parodiując groteskowe ruchy Charliego Chaplina- sławę niemej burleski.
Po chwili zmienia się w wyrafinowanego Maxa Lindera i tańcząc naśladuje płynne ruchy ekranowego łyżwiarza.

Po szybkiej zmianie muzyki postacią centralną ponownie staje się kobieta. Ustawiwszy krzesła, stworzyła z nich piramidę o czterech ścianach. Piramida mogłaby odzwierciedlać Światowida- słowiańskie bóstwo o czterech twarzach. Skojarzenie to nasuwa fakt, iż kobieta przyjmuje cztery odmienne wyrazy twarzy, przedstawiające inne nastroje emocjonalne, przechodząc od stanu euforii do żałosnego zawodzenia w zależności od strony, po której stanie.

Finał spektaklu nie jest niczym zaskakującym. Rozdrażni krzykami kobiety mężczyźni zatykają jej usta jej własnymi rękami. Poza muzyką, która czasami drażniła uszy zbyt wysokimi dźwiękami oraz wspaniałym oświetleniem spektakl praktycznie nie istniał.
A kobieta, która mówiła za dużo rozproszyła się gdzieś w ciemnościach sceny.

Magdalena Mikrut


Top
 Profile E-mail  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 1 post ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group