public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Mon Dec 22, 2014 1:35 pm

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
 Post subject: Lublin 2008: Quadro Dance Th. - "Roses and Mimosas"
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 8:03 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Image

Quadro Dance Theatre / Belarus

"Roses and Mimosas" dedicated to Mark Chagall


Choreographer: Inna Aslamova
Dancers: Inna Aslamova, Alena Zaitsava ,Tatsiana Cyargeenka, Viktoryia Baltser, Aliaksandra Malochnikava
Music: Ully Hanel, Philip Glass, Benjamin Fondane, A.Goraquer, Alexei Aigui
Light: Alina Kozyrava
Duration: 26 minutes

This piece was created through the initiative of the director of the Mark Chagall Museum in Vitebsk, Ludmila Hmelnitskaya.

The choreographer Inna Aslamova studied the artist's life and his works. Her personal impressions laid the basis for a dance piece that is neither a narration of the facts of Chagall’s biography, nor a story with some real characters. It is just an attempt to play with Chagall’s images and space. It's a reflection in dance of the choreographer's personal experience from discovering the unique spirit of the artist.


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Nov 10, 2008 5:00 am 
Offline

Joined: Thu Nov 06, 2008 5:20 am
Posts: 10
Wioleta Rybak
Świat marzeń Chagalla


Ideą XII Międzynarodowych Spotkań Teatrów Tańca są wzajemne inspiracje teatru i innych rodzajów sztuk. Spektakl Quadro Dance Company „Róże i mimozy” dedykowany był Marcowi Chagallowi, malarzowi urodzonemu na Białorusi, skąd pochodzi także prezentujący się w Chatce Żaka teatr.

Spektakl poświęcony artyście wykorzystuje stylistykę znaną z jego kubistycznej i nadrealistycznej twórczości. Jest lekki w odbiorze, zabawny, pełen humoru, dystansu do szarej rzeczywistości. To surrealistyczny świat marzeń sennych, który nie rządzi się prawami logiki, co tancerze starają się oddać przez sceniczny ruch według choreografii Inny Aslamovej.

Widać inspiracje chagallowskim wykorzystaniem przestrzeni, lekkością w poruszaniu i płynnością w tańcu. Przede wszystkim jednak w kolorystyce utrzymanej w ciepłych, żywych, kontrastujących z czernią tła sceny barwach. Dzięki temu widowisko staje się jarmarczne, czy wręcz cyrkowe. Tancerze skaczą i bawią się wykorzystując koło hula - hop, wiszące kolorowe kule - balony, czy pas niebieskiej folii z nakreślonymi wzorami. Taniec traktują jako zabawę, wchodzą w relacje ze sobą, tańczą zespołowo lub każde z nich robi w tym czasie coś zupełnie różnego, przez co nie zawsze wiemy na czym skupić naszą uwagę. Ciekawy jest finał, gdzie po zakończeniu wspólnych, prawie półgodzinnych harców na scenie, każdy z tancerzy paraduje przed widownią i wychodzi się ukłonić publiczności, choć tu pojawiło sie moje kolejne skojarzenie z cyrkową areną.

Postacie mają na sobie kolorowe stroje w różnych stylach, mamy tu np. pajaca, balerinę, pannę młodą, ale i osoby ubrane w codzienne stroje, jak szary sweter czy sukienkę we wzory. Sylwetki przypominają bohaterów znanych z malarstwa Chagalla. Nie są ich kopiami (chyba że pochodzą z mniej znanych prac artysty, których nie widziałam), ale mogłyby z powodzeniem zostać uwiecznione przez malarza.

Wpływ biografii Chagalla częściowo widać w warstwie muzycznej tworzącej oprawę brzmieniową spektaklu. Artysta był internacjonalistą, związany był z kilkoma narodowościami, urodził się na Białorusi, tworzył w Rosji i we Francji. Jako podkład do kilku tańców wykorzystane zostały piosenki śpiewane po francusku oraz jedna utrzymana w żydowskim rytmie - malarz był Żydem. W tle słychać czasem muzykę hipnotyzującą rytmicznymi uderzeniami, której towarzyszą muczenie krowy, szum morza, pisk mew i inne odgłosy natury.

Miałam pewien problem z ostatecznym ustosunkowaniem się do „Róż i mimoz". Gdy zakończyły sie brawa pomyślałam, że przedstawienie było niezłe i mi się podobało, ale potem zaczęłam się głębiej zastanawiać nad tym, co zobaczyłam i doszłam do wniosku, że poza dobrą zabawą i chwilą rozrywki nic mi nowego nie przyniosło, nie przekazało żadnej trwalszej wartości. Był dobry pod względem wykonania, miło się patrzyło na poruszające się po scenie tancerki, ale całość nie za bardzo do mnie przemówiła. Może to po prostu nie moja stylistyka i wolę patrzeć na oryginalne obrazy Marca Chagalla niż oglądać w teatrze sztuki mu poświęcone?


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group