public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Mon Oct 20, 2014 4:53 pm

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 
Author Message
 Post subject: Bytom 2008 - Studio Teatru Fizycznego: “Elektrokosmos”
PostPosted: Wed Jul 09, 2008 9:44 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Dance deconstruction- Gombrowicz’s struggle with form.

by Magda Mikrut


The performance on 1st July was a real treat for all admirers of Witold Gombrowicz. Studio Teatru Fizycznego, working with Śląski Teatr Tańca in Bytom, presented the play “Elektrokosmos”. The name of the show is a linguistic play on words - a combination of two words: “Kosmos” ( universe) – the last novel of Witold Gombrowicz, published in 1965, and “elektro” - the prefix from the electricity power station where the play was presented.

It started so innocently: on the improvised stage, a girl in scout’s uniform came out. The eyes of the audience, full of desire for something new and fresh were completely lost in the muddle of clothes hanging on washing lines. Suddenly there was a noise in the room – a mechanism, constructed from a few people, started up. With more and more intense, cacophonous voices, the actors began to make more expressive movements. Their dance seemed to be a psychedelic frenzy, referring to elements of trance, so characteristic of African dance. Their stage behaviour was perfectly suitable for Julian Tuwim's poem- „Mieszkańcy”


When the spectators thought that their neurasthenic movements seemed to have no end, the music changed, the lights faded and there was only one motionless person on stage: the personification of Gombrowicz’s Hero, an alter ego of Józio( Ferdydurke). Making grimaces as if he was fighting a duel of facial expressions with himself. The show was interrupted by a frightening voice telling us about the death of David who turned out to be a cat, the animal hanging from a hook. However, preserving classical tragedy conventions, the spectators, like earlier ones, received that message from a courier. This information lead to a change in the hero’s behaviour - . it was the moment of psychological projection, reproaching oneself.

Movements inspired by words turned into psychedelic dance again. Remorse caused by the murder of the cat was expressed by gesture. Suddenly there was a silence, the stage was full of girls adopting a pose and then a duel of laughter. Giggling is the method of world construction used by Gombrowicz, “Pamiętniki z okresu dojrzewania”. The main character of the show is not capable of resisting remorse, so he begins to make fun of the world but, trying not to lose touch with the real world, he lists objects from everyday life which are keywords in his life. The performance ended with expressive dance, providing an arch structure for the work.


The level of the show is really high and even the great deconstructor himself would be proud of the result. The final musical strand of the Slovenian group, „The Stroj”, with sounds of hammering metal, can be associated with finding your own future.
This fascinating presentation by Studio Teatru Fizycznego attracted many positive comments from members of the the audience.


Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Fri Nov 07, 2008 3:31 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
(De)konstrukcja tańca,
czyli gombrowiczowska walka z formą


Pierwszolipcowy spektakl to nie lada gratka dla wielbicieli twórczości Witolda Gombrowicza. Studio Teatru Fizycznego, działającego przy Śląskim Teatrze Tańca w Bytomiu zaprezentowało sztukę pt. Elektrokosmos. Nazwa spektaklu jest lingwistyczną zabawą z językiem, gdyż tytuł stanowi kontaminacją słów „Kosmos”- ostatniej powieści Witolda Gombrowicza, wydanej w 1965 roku oraz „elektro”- przedrostek pochodzący od elektrociepłowni, miejsca wystawiania sztuki.
Zaczęło się niewinnie. Od tak. Na zaimprowizowanej scenie pojawiła się dziewczyna odziana w harcerski mundurek. Spragnione nowości oczy widzów omijając niewyróżniającą się niczym postać, podążając za myślami, gubiły się w plątaninie sznurów z bielizną.
Nagle w pomieszczeniu rozległ się hałas. Mechanizm składający się z kilkunastu postaci został wprowadzony w ruch. Wraz z nasilaniem się kakofonicznych odgłosów aktorzy wykonywali coraz to bardziej ekspresyjne ruchy. Ich taniec przypominał psychodeliczny szał, który można także utożsamiać z elementami illinx (oszołomienia), tak charakterystycznego dla tańców afrykańskich. Zachowania sceniczne doskonale obrazuje wiersz Juliana Tuwima pt. „Mieszkańcy”:

Straszne mieszkania. W strasznych mieszkaniach
Strasznie mieszkają straszni mieszczanie.
Pleśnią i kopciem pełznie po ścianach
Zgroza zimowa, ciemne konanie.

Od rana bełkot. Bełkocą, bredzą,
Że deszcz, że drogo, że to, że tamto.
Trochę pochodzą, trochę posiedzą,
I wszystko widmo. I wszystko fantom.

Sprawdzą godzinę, sprawdzą kieszenie,
Krawacik musną, klapy obciągną
I godnym krokiem z mieszkań - na ziemię,
Taką wiadomą, taką okrągłą.

I oto idą, zapięci szczelnie,
Patrzą na prawo, patrzą na lew(...)

W chwili, kiedy wydaje się, że neurasteczniczne zachowania nie będą miały końca muzyka ulega zmianie, światło przygasa, a środek sceny zajmuje jedna nieruchoma postać. Osoba ta jest uosobieniem gombrowiczowskiego bohatera. Stanowi alter ego Józia (Ferdydurke). Modelując twarzą ukazuje szereg grymasów, prowadząc swoisty pojedynek na miny z samym sobą. Pokaz przerywa przeraźliwy głos, oznajmiający śmierć Dawidka, który jak się potem okazuje był kotem. Zwierzę to zostało powieszone na haku. Jednakże zgodnie z konwencją klasycznej tragedii, widzowie, niczym starożytni spectatorzy dowiadują się o tym z ust posłańca. Komunikat powoduje zmianę zachowania bohatera. Widzowie są świadkami projekcji psychiki osoby, którą gnębią wyrzuty sumienia. Motywowany wypowiedzą ruch ponownie przybiera postać psychodelicznego tańca. Wyrzuty sumienia spowodowane morderstwem kota zostają uzewnętrznione za pomocą gestów. Po chwili muzyka milknie, a scenę zapełniają dziewczyny, wdzięczące się do publiczności. Teraz rozgrywa się niewybredny pojedynek na śmiech. Rechot jest metodą konstytuowania świata przez Gombrowicza (Pamiętnik z okresu dojrzewania). Bohater spektaklu nie radząc sobie z wyrzutami sumienia, postanawia wydrwić świat, jednak, by nie stracić kontaktu z rzeczywistością ciągle wymienia przedmioty życia codziennego, stanowiące słowa klucze jego świata. Spektakl kończy się ekspresyjnym tańcem, będącym klamrą kompozycyjną. Poziomu przedstawienia nie powstydziłby się nawet sam wielki dekonstruktor form. Wieńczący spektakl wątek muzyczny- utwór słoweńskiej grupy The Stroj, w którym pojawiają się elementy uderzania metalu o metal, można kojarzyć z wykuwaniem własnego losu.
Intrygujący występ zaprezentowany przez Studio Teatru Fizycznego w ciekawej oprawie scenograficznej przyciągnął rzesze widzów, którzy pochlebnie wypowiadali się na temat przedstawienia.

Magdalena Mikrut


Top
 Profile E-mail  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 2 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group