Alonzo King's Lines Ballet in
The Moroccan Project
Alonzo King’s Lines Ballet has the power to cure.
Lines Ballet from San Francisco yesterday showed us astonishing dance skills. After the first week of the Dance Conference we know rather more about dance art. .When we compare this company with the earlier performances shown at the XIV Conference, we can tell that with Lines Ballet it is easier to understand the action on stage.
The performance had two parts:
Migration: The hierarchical migration of birds and mammals and
The Moroccan Project. For Migration, on an empty stage, an atmosphere was created by three elements: music, light and the dancers. The artists were self-assured and made use of every centimeter of free space, giving the impression that STT’s stage was larger than usual. A central duet used distinctive movement with sensuous lifts; elsewhere we could see the ballet vocabulary more clearly, but with the women on demi-pointe.
In the second work - The Moroccan Project – dancers performed to the music from Ganwa ceremonies and songs of the Chaabi from Morocco. African rhythms were struck on the drums, and together with the women's singing the audience reaction was strong – making us want to stamp our feet and sway.
Gnawa has two meanings. One describes all residents of North Africa, the second tells about members of a mythical fraternity. The members of this fraternity are musicians and dancers. They believe that music and ceremony have the power to cure people. In the Moroccan Project, classical ballet steps were mixed with African moves, the dancers magnifying the natural energy in the music.
During the Conference I have learned not to always look for a plot in dance performance and that it is possible to admire the movement alone. This performance doesn’t tell a story. It was ritual dance, which had to capture the audience's attention. It charmed us with its subtlety, and everyone was absorbed by the hypnotic rhythms. I left the theatre in a great mood with much optimistic energy: I was revitalised by Lines Ballet.
Marta Ławrowska
Information about Gnawa come from the website:
http://mediterraneo.blox.pl
*********************************
Uzdrawiająca siła Alonzo King’s Lines Ballet
Tancerze z grupy Lines Ballet z San Francisco pokazali wczoraj niezwykły popis swoich umiejętności. Jako, że po tygodniu konferencji jesteśmy już zaznajomieni nieco ze sztuką tańca, napiszę, że była to zdecydowanie jego ‘taneczna’ odmiana, a nie ‘konceptualna’*. W porównaniu ze spektaklami, które mogliśmy zobaczyć do tej pory Lines Ballet zaprezentował lekki w odbiorze show.
Spektakl składał się z dwóch części:
Migration: The hierarchical migration of birds and mammals i
The Maroccan Project. Na scenie pozbawionej dekoracji, atmosferę tworzyły trzy elementy: muzyka, światło i tancerze. Pewni siebie artyści wykorzystywali każdy centymetr wolnej przestrzeni, przez co miałam wrażenie, że nagle cena STT zrobiła się przestronniejsza niż zwykle. W drugiej części - The Maroccan Project - tancerze tańczą do muzyki towarzyszącej ceremonii Gnawa i marokańskiej pieśni zwanej Chaabi. Afrykańskie rytmy wybijane bębnami i kobiecy śpiew sprawiały, że nawet publiczność przytupywała nogami lub kołysała ciałem.
Gnawa ma dwa znaczenia. Pierwsze określa wszystkich czarnych mieszkańców Afryki Północnej, drugie – węższe - obejmuje członków mitycznego bractwa. Podobno jego członkowie będący muzykami i tancerzami, wierzą, że dzięki granej przez nich muzyce i odprawianym ceremoniom mają moc uzdrawiania ludzi.
Po ponad tygodniu od rozpoczęcia konferencji coraz łatwiej przychodzi mi podziwianie ruchu bez doszukiwania się fabuły. Wczorajszy występ nie opowiadał żadnej historii. Był to rytualny taniec mający na celu zawładnięcie publicznością. Swoją delikatnością przyciągał naszą uwagę i chcąc nie chcąc zmuszał do zatopienia się w tym subtelnym ruchu. Opuściłam teatr we wspaniałym nastroju z dużym zapasem pozytywnej energii. To chyba oznacza, że zostałam uzdrowiona.
Marta Ławrowska
Informacje na temat Gnawy pochodzą ze strony:
http://mediterraneo.blox.pl/
* Krótko i prostymi słowami postaram się wyjaśnić te dwa pojęcia. ‘Taniec taneczny’ (z ang. ‘dancey’) to taki, z którym w większości mamy do czynienia w Bytomiu. Można powiedzieć, że to 100% tańca w tańcu. Natomiast taniec ‘konceptualny’ polega na łączeniu tańca z innymi formami, czasem sprawia wrażenie, że nie ma w nim nic z tańca, np. spektakl, o którym w wywiadzie mówił Stuart Sweeney, gdzie mężczyzna wychodzi na scenę i przez kilkanaście minut zdejmuje kolejne koszulki.