|
(Nie)Istotny świat OUT TO Z artystami zespołu OUT TO rozmawiamy o sprawach małych i wielkich.
Ad Spectatores: OUT TO to nazwa waszej grupy. Skąd się wzięła?
OUT TO: W kulturze chińskiej znaki OUT i TO są symbolicznego, co męskie i żeńskie. Z ich połączenia powstaje jedna całość. To również działanie, impuls, który powoduje, że ludzie mają ochotę coś zrobić. W naszym zespole łączymy ze sobą różne elementy: media, instalację, muzykę, ruch, lalki – to wszystko autonomiczne całości, z połączenia których może powstać coś pięknego. W naszym zespole mamy wielu artystów pochodzących z różnych krajów i kultur, z połączenia ich pracy, talentu i wiedzy powstaje nowa jakość. Natomiast w składzie, który przyjechał do Bytomia są 3 osoby z Tajwanu i 3 z Macau – niestety, nie wszyscy mogli przybyć.
- W spektaklach używacie kukiełek, skąd taki pomysł?
- Używamy nie tylko kukiełek, ale też zabawek i zwykłych przedmiotów, żeby pokazać kontrast pomiędzy wysokimi artystami i małymi przedmiotami. Chcemy pokazać świat małych, codziennych rzeczy, którego zwykle nie dostrzegamy. Oglądasz tancerza, a chwilę potem kierujemy twoją uwagę na zabawki, tak, jakbyś użył szkła powiększającego. Chcemy pokazać, że ten zapomniany świat też jest ważny. W naszych przedstawieniach bierze udział zaledwie 30 - 40 widzów, aby każdy z nich mógł dostrzec, co dzieje się na scenie. Spektakl „Puzzle the puzzle” wystawiamy zawsze w księgarni, jest to historia o poecie i procesie tworzenia. Właściwie dedykujemy to każdemu, kto w jakiś sposób tworzy. Jest to przedstawienie opowiadające o atmosferze, jaka towarzyszy artyście w procesie kreacji.
- Tajwan to dla Polaków egzotyczne miejsce. Czy myślicie, że polska widownia będzie w stanie zrozumieć to, co chcecie przekazać? Czy zdołamy pojąć symbole zakorzenione w Waszej kulturze.
- Trudno jest wystawić tę samą sztukę dla różnej widowni. Ale w „The Suitcase” poruszamy temat wojny. Najpierw czytałam na ten temat, ale nie jestem pewna czy było to konieczne. Emocje związane z wojną są podobne, niezależnie od tego skąd się pochodzi. Tajwan także w swojej historii doświadczył wojny, dlatego możemy o tym mówić. Chcę pokazywać emocje związane z przeżyciami wojennymi. „The Suitcase” ma swoją premierę w Polsce i sama zastanawiam się, jak widownia to odbierze.
Rozmawiała Marta Ławrowska
|