public forum
home forum magazine gallery links about faq courtesy
It is currently Thu Oct 23, 2014 2:35 am

All times are UTC - 7 hours [ DST ]




Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 
Author Message
 Post subject: 1st July, 2005: Incluse Theatre/Dance Advance/Dance Th. Arca
PostPosted: Fri Jul 01, 2005 10:25 am 
Offline

Joined: Sun Oct 24, 1999 11:01 pm
Posts: 19975
Location: London, England; Tallinn, Estonia
Performances 01.07

Incluse Theatre
"Deportations"
(Russia)

Dance Advance
"Where to put the blanket"
(USA)

Dance Theatre Arca
"wyBRAK"
(Wroclaw, Poland)


Last edited by Stuart Sweeney on Wed Jun 28, 2006 5:33 am, edited 2 times in total.

Top
 Profile E-mail  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Jul 04, 2005 9:23 am 
Incluse Theatre (Russia) “Deportations” - First Impressions

Olek from Gliwice: Technically wonderful and light dance - a good change from the heavy etudes we saw earlier from the students. But they didn’t manage to overcome the strong sense of pathos.

Ola from Katowice: I preferred the video, because I believed in the dancers more when they were on the screen rather than on stage.


Top
  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Jul 04, 2005 9:25 am 
Dance Advance (USA) “Where to put the Blanket” - First Impressions

Scott Lowe (USA): That was a beautiful, well-presented dance.

Iza and Marta from Krakow: That was the first performance here that impressed me. The dancers were smart and technically very good compared with the Russians.


Top
  
 
 Post subject:
PostPosted: Mon Jul 04, 2005 10:43 am 
Dance Theatre Aura: “wyBRAK” and “the Dances that Nobody Wanted to name”

Because of my age I am a hedonist and the comfort of watching is important for me. I watched this performance with great pleasure. The artists showed great respect to the audience, although they worked in hard conditions, here in The Roundhouse. They are skilful, intelligent and performed in a clever way and have good ideas concerning the space. What it lacks is a classical basis and there were some scenes which too long, but it managed to hold my attention.


Top
  
 
 Post subject:
PostPosted: Tue Jul 05, 2005 9:27 am 
Offline

Joined: Wed Jun 29, 2005 12:30 pm
Posts: 54
I DON’T WANT TO BE A MEAN CRITIC
BUT FIRsT OF ALL – HONESTY

Review of “wyBRAK” and “The Dances that Nobody Wanted to Name”; choreography: Contemporary Dance College, Contemporary Dance Theatre, MTT ARKA from Wrocław.

I am looking at „wyBRAK”* and wondering why this dance doesn’t excite me. There is a technical proficiency, but no flow in the movement. The young dancers are concentrating mainly on themselves – each of them immersed in her own thoughts and following the order of the figures. The lack is presumably to be individual. They trust each other, because they know the sequence well – if they fall down, they will be caught by their partner. The lack takes on different shapes. The dance begins this way: a stream of torch light draws semicircles in the space and skims on the back of a dancer – she is appointed to dance. She is filled with the energy of the light and becomes a pendulum. On her left there is a static group, someone is sitting supported by other bodies. First, a lack of movement, then a minimal one. And a mirror in a hand transmitting the next impulse. You have to chase it on the floor until, after this crazy race, you catch it and calm your shaking body. There is also the lack of being with. The trust in technique guarantees safety and makes the girls support each other. Instead of being animated or a partner for dialogue and interaction, they are braces for each other. Their dance lacks freedom and imagination. The lack of emotion never ends. All of it corresponds with the title of the work. And I’m not surprised when I read in the programme that the artists from Wrocław move only by the reflection of impulses, treating them as carriers of information. As the effect it provides only the reflection of reflections. Paradoxically, lack is a great catalyst of any actions. But only the “wyBRAK” authors can transform lack into lack.

Let’s finish with complaining. The second part of performence gives me a chance of not being accused of meaness. These dances are not named, so they don’t force us to believe in theories bolted onto the performence.

We can see three “men in black” dancing around blue bags. “Show me what you’ve got in a bag and I’ll tell you who you are” – forms the basis and within this maxim they create individualized characters with different temperaments. A big dose of selfirony and distancing towards themselves are both very positive. We can see how comfortable they feel on a stage – who knows whether they are actors or dancers? For sure those two roles are not contradictory.

Anna Krych and Jacek Gębura show a short but rich story. Her – a sleepy and messy lady a la Courtney Love. Him – a conqueror with a soft spot for her ruffled hairstyle. Such a soiled dance with a touch of coquetry. Finally the relationship ends in a stormy romance. A quarrel with blows is necessary. But he will forgive...

author: Joanna Prycz
translation: Magdalena Pietraś


* It is playing of words: „wybrać” – „to choose” and „brak” – the lack of something.


Last edited by Bytom Admin on Tue Jul 05, 2005 9:31 am, edited 1 time in total.

Top
 Profile  
 
 Post subject:
PostPosted: Tue Jul 05, 2005 9:30 am 
Offline

Joined: Wed Jun 29, 2005 12:30 pm
Posts: 54
A JA NIE CHCĘ BYĆ ZOILEM
ALE SZCZEROĄŚĆ PRZEDE WSZYSTKIM

Patrzę na „wyBRAK” i zastanawiam się, dlaczego ten taniec mnie nie porywa. Jest w nim warsztatowa sprawność, ale nie ma płynięcia w ruchu. Młode tancerki są skoncentrowane przede wszystkim na sobie – każda osobno, toną we własnych myślach, śledzą w głowie kolejność figur. W założeniu BRAK jest osobisty, indywidualny. Ufają sobie nawzajem, ponieważ znają układ. Jeżeli upadną, to tylko w ręce partnerki, jeżeli zostanie im nadany ruch, to tylko rękami innych. BRAK przybiera różny kształt. Tak zaczyna się taniec: światło latarki kreśli w przestrzeni półokręgi ślizgając się po plecach pierwszej wytypowanej, by zatańczyła. Napędzona jego energią staje się wahadłem. Po jej lewej statyczna grupa, ktoś siedzi podpierany ciałami innych. BRAK ruchu. Jakieś minimalne poruszenie i lusterko w ręce. Lusterkowy zajączek jest kolejnym impulsem, trzeba gonić go po podłodze i wreszcie, po szaleńczym wyścigu złapać i uspokoić rozedrgane ciało. Pojawi się jeszcze i BRAK bycia z. To zaufanie do techniki gwarantującej bezpieczeństwo sprawia, że tancerki są dla siebie podpórkami, punktami odbicia, a nie żywą materią, partnerem interakcji, rozmowy. Ich taniec określa BRAK swobody, wolności, wyobraźni. A BRAK emocji jest nieustający. Wszystko to powoduje, że zaprezentowana choreografia idealnie oddaje nadany jej tytuł: „wyBRAK”. I nie dziwi mnie to, kiedy w programie czytam, że wrocławscy artyści w działaniu kierują się zaledwie odbiciami impulsów , widzą w nich nośniki informacji. Efektem może być tylko odbicie odbicia, coś niewyraźnego, majaki ciała. Paradoksalnie brak jest doskonałym katalizatorem wszelkiego działania, ale brak przetworzyć w brak potrafią chyba tylko autorzy „wyBRAKU”.

Koniec narzekania. Część druga prezentacji dała mi szansę nie bycia posądzoną o zoilowatość do szpiku kości. Tańce te nie zostały nazwane, nie każą więc wierzyć w przyłatane teorie.

Trzech ‘facetów w czerni’ z niesamowitą inwencją mogliśmy zobaczyć w misji obtańczania niebieskich worków i ich zawartości. Pokaż mi, co masz w worku, a powiem ci, kim jesteś – wedle tej maksymy zbudowali postaci zindywidualizowane, obdarzone różnymi temperamentami. Atutem była duża dawka autoironii i dystansu do samych siebie. Widać było, iż świetnie czują się na scenie – kto wie, ile w nich z aktorów, a ile z tancerzy. Na pewno jedno drugiemu nie zaszkodzi.

Historyjkę krótką, acz treściwą przedstawili Anna Krych i Jacek Gębura. Ona - nieco zaspana i bałaganiarska lady a la Courtnet Love. On – urodzony zdobywca z sentymentem do jej nieporządnej fryzurki. Taki brudny taniec, uładzony szczyptą kokieterii. Wreszcie spotkanie owocujące burzliwym romansem. Koniecznie awantura z użyciem rękoczynów. Ale przecież on wybaczy...

Joanna Pyrcz

„wyBRAK” oraz „Tańce, których nikt nazwać nie chciał”, choreografia: zespół,
Studium Tańca Współczesnego / Teatr Tańca Współczesnego / MTT ARKA, Wrocław.


Top
 Profile  
 
Display posts from previous:  Sort by  
Post new topic Reply to topic  [ 6 posts ] 

All times are UTC - 7 hours [ DST ]


Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest


You cannot post new topics in this forum
You cannot reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Search for:
Jump to:  
The messages in this forum are posted by members of the general public and do not reflect the opinions or beliefs of CriticalDance or its staff.
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group